|
Napisał: Tomasz Romanowski
|
|
09.06.2007. |
|
Paris Hilton wolnością cieszyła się tylko przez cztery dni. Sąd zadecydował o powrocie amerykańskiej multimilionerki do więzienia. Dziedziczka hotelarskiej fortuny ma odbyć resztę kary. Paris została skazana na 23 dni więzienia za prowadzenie samochodu pomimo sądowego zakazu i braku prawa jazdy. Przygody Paris dziś zajmowały Amerykanów nie mniej niż europejska wizyta George'a Busha.
Stało się tak dlatego, że sąd w Los Angeles zgodnie z wnioskiem prokuratury uchylił decyzję sędziego z biura szeryfa hrabstwa Los Angeles, który zezwolił Paris Hilton na odbywanie kary w areszcie domowym "z powodów zdrowotnych". Hilton zareagowała na wyrok krzykiem i łzami.
- To niesprawiedliwe! - krzyknęła. - Mamo! - wołała do siedzącej na sali sądowej matki.
26-letnia Hilton została zwolniona w czwartek po spędzeniu w więzieniu zaledwie trzech dni z zasądzonych 23. Początkowo Hilton miała spędzić w więzieniu 45 dni, ale wyrok skrócono do 23 dni, gdyż władze dostrzegły dobre rokowania w zachowaniu dziedziczki m.in. dlatego, że pojawiła się na ostatniej rozprawie sądowej. Karę w domu miała odbywać nosząc na kostce specjalną elektroniczną bransoletkę, która informowałaby władze o opuszczeniu przez nią domu.
|