|
Napisał: Tomasz Romanowski
|
|
09.06.2007. |
|
Jak podaje "Dziennik Polski", z policyjnych analiz wynika, że montaż fotoradarów zwiększa bezpieczeństwo na drogach. Problem w tym, że funkcjonariusze drogówki zamiast patrolować ulice, likwidować wypadki i stłuczki – „obrabiają” tysiące zdjęć kierowców uwiecznionych przez fotoradary. W tej chwili na małopolskich drogach zamontowanych jest 6 takich urządzeń: trzy w Krakowie, dwa w Tarnowie i jeden z Nowym Sączu. Każdy z nich rocznie wykonuje ponad 4 tysiące zdjęć, a ich obsługą zajmują się głównie policjanci z drogówki. Do tego dochodzą fotografie nadesłane z innych województw, gdzie urządzenia zarejestrowały kierowców z Małopolski.
W Krakowie policjanci prowadzili w ubiegłym roku ponad 13,7 tys. postępowań o wykroczenia w związku ze zdjęciami z fotoradarów. W tym celu w Sekcji Ruchu Drogowego powstał specjalny zespół. Na stałe pracuje w nim 8 policjantów i doraźnie 3-4 pracowników cywilnych. W porównaniu z innymi komendami i tak niewielu, bo papierkową robotę ułatwia specjalny program komputerowy.
|