Kraksa przez dzięcioła i osę Drukuj Email
Napisał: Tomasz Romanowski   
02.06.2007.

Wczoraj w dwóch różnych miejscach, dwa różne auta wylądowały w rowie z powodu - raz dzięcioła, a raz osy - pisze "Gazeta Lubuska". Ptak i owad wleciały do samochodów przez otwarte okna i zdekoncentrowały kierowców.

Niecodzienne wypadki zaczęły się około godz. 10. Trasą koło Smardzewa jechał kierowca citroena jumpera. Miał otwartą boczną szybę. Nagle do kabiny wleciał dzięcioł.
- Ptak latając w środku narobił niezłego zamieszania. Kierowca stracił panowanie nad autem - mówi szef świebodzińskiej policji podinsp. Sebastian Banaszak. Jumper wpadł do rowu. Zatrzymał się na drzewie. 32-letni kierowca z Poznania trafił do szpitala. Na szczęście nic mu się poważnego nie stało. Dzięcioł, sprawca zamieszania, niestety zginął.

W południe doszło do kolejnego dziwnego wypadku. Do rowu na trasie pod Mostkami zjechał ciężarowy mercedes i wywrócił się.
- Podczas jazdy do kabiny dostała się osa i użądliła kierowcę w ramię, wtedy mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem - opowiada szef świebodzińskiej drogówki kom. Rafał Wawrzyniak. Na szczęście kierowca, poza użądleniem, nie ucierpiał.

Podobnych sytuacji nie pamięta żaden ze świebodzińskich policjantów.
- Jeszcze nigdy nie przydarzyła mi się sytuacja, żeby dzięcioł wleciał komuś do kabiny podczas jazdy" - wyznaje "Gazecie Lubuskiej" komisarz Wawrzyniak.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Polls

Jak podoba ci się strona?
 

Kto jest online

Login Form






Nie pamiętam hasła